Zawodnicy Inter-JARu bardzo skuteczni w Rajdzie Rzeszowskim
Rajd Rzeszowski zawsze uchodził za niezwykle wymagającą imprezę, nie tylko za sprawą bardzo technicznych oesów, ale przede wszystkim ze względu na kapryśną aurę, która nierzadko wpływała na wyniki imprezy. Tegoroczny Rajd Rzeszowski odbył się co prawda przy słonecznej pogodzie, jednak nie ułatwiło to bynajmniej zmagań. Świadczy o tym chociażby fakt, iż do mety dotarło jedynie 48 z 76 załóg, które znalazły się na liście startowej.
Stawka Rajdowego Pucharu Polski pojawiła się na oesach podczas drugiego dnia Rajdu Rzeszowskiego, po zawodnikach z RSMP i mistrzostw Słowacji. Pierwszy odcinek specjalny, niespełna 10-kilometrowe Pasieki, załoga Chuchała / Syty zajęła 4 miejsce.
Po oesie Korczyna Wojciech Chuchała i Damian Syty nadal plasowali się tuż za podium. Po próbie numer 3 reprezentanci Silverpants Team awansowali na trzecią pozycję w klasyfikacji generalnej, cały czas prowadząc w grupie N i klasie N3!
Na kolejnym odcinku 10 sekund kary za potrącenie opon nieco ostudziło zapał załogi i spowodowało spadek na czwarte miejsce. Jednak już na następnym odcinku załoga zanotowała pierwsze zwycięstwo oesowe i powróciła na 3 pozycje. Na najniższym stopniu podium załoga Peugeota 206 RC pozostała już do końca zmagań. Jest to dla nich życiowy wynik. Reprezentanci Silverpants Team zwyciężyli także w grupie N i klasie N3, prowadząc w niej od startu do mety i wygrywając sześć z siedmiu rozegranych oesów.
Wojciech Chuchała: Rajd był fajny. Skrzynia z Transita zrobiła robotę jak należy, nie przypuszczałem jednak, że ma tylko trzy biegi. Przynajmniej nie trzeba było tyle wachlować! Na przedostatnim odcinku cztery załogi pomyliły trasę, a my próbowaliśmy im pomóc i straciliśmy trochę czasu. Lecz podobno takie są rajdy. Pozdrawiam cały Silverpants Team!
REKLAMA

Wojciech Chuchała i Damian Syty na trzecim stopniu podium RPP w Rajdzie Rzeszowskim
16.08.2009, 12:32

